Tytuł posta rzecz jasna próbuje być prowokacyjny, bo nic z tego, co się tu w Słupsku dzieje, "sexy" nie jest. Z mojej perspektywy jest ogromnie dużo pracy - ale niezwykle interesującej pracy. Jak porządny urzędnik stawiam się o 7:30 i to jest jedyna rutynowa sytuacja.