W dyskusjach dotyczących polityki kulturalnej toczy się wielka krucjata - której zresztą sama jestem gorącym orędownikiem - "uspołecznienia", "odelitaryzowania" kultury, znajdowania wspólnej płaszczyzny zrozumienia twórców, mieszkańców, polityków. Można wręcz mówić o dążeniu do demokratyzacji działań kulturalnych, albo przynajmniej apelowaniu o to.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kreatywność. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kreatywność. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 5 listopada 2015
piątek, 27 marca 2015
Kultura i Rozwój
Niedawno pisałam o tym, że aby kultura wpływała na rozwój, nie wystarczą infrastruktura i odpowiednio wysokie nakłady finansowe. Potrzebna jest jeszcze kreatywność, otwartość i aktywność. Wszystkie te cechy bliższe są organizacjom pozarządowym i niezależnym inicjatywom niż publicznym instytucjom kultury.
poniedziałek, 16 marca 2015
O instrumentalnym wykorzystaniu kultury w rozwoju miast
Czytałam niedawno o pomyśle powstania kontrowersyjnej rzeźby w Ustce. Zdaniem włodarzy przedsięwzięcie to „miałoby się przyczynić do zaznaczenia Ustki jako ważnego ośrodka kultury na mapie Polski, jak i świata”. Ciekawa to opinia - bo osobiście nie bardzo wiem, jakim cudem, ale nie jest to wizja bynajmniej osobliwa. W ostatnich latach, odkąd trwa szał wykorzystywania funduszy unijnych nieustająco słychać argumenty, że kultura wpłynie na rozwój społeczno-gospodarczy, podniesie atrakcyjność turystyczną miasta czy regionu i w ogóle niemal dokona gospodarczego cudu. A jak jest naprawdę i od czego to zależy?
Subskrybuj:
Posty (Atom)