Niedawno pisałam o tym, że aby kultura wpływała na rozwój, nie wystarczą infrastruktura i odpowiednio wysokie nakłady finansowe. Potrzebna jest jeszcze kreatywność, otwartość i aktywność. Wszystkie te cechy bliższe są organizacjom pozarządowym i niezależnym inicjatywom niż publicznym instytucjom kultury.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ngo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ngo. Pokaż wszystkie posty
piątek, 27 marca 2015
poniedziałek, 16 marca 2015
O instrumentalnym wykorzystaniu kultury w rozwoju miast
Czytałam niedawno o pomyśle powstania kontrowersyjnej rzeźby w Ustce. Zdaniem włodarzy przedsięwzięcie to „miałoby się przyczynić do zaznaczenia Ustki jako ważnego ośrodka kultury na mapie Polski, jak i świata”. Ciekawa to opinia - bo osobiście nie bardzo wiem, jakim cudem, ale nie jest to wizja bynajmniej osobliwa. W ostatnich latach, odkąd trwa szał wykorzystywania funduszy unijnych nieustająco słychać argumenty, że kultura wpłynie na rozwój społeczno-gospodarczy, podniesie atrakcyjność turystyczną miasta czy regionu i w ogóle niemal dokona gospodarczego cudu. A jak jest naprawdę i od czego to zależy?
Subskrybuj:
Posty (Atom)