czwartek, 13 sierpnia 2015

Konkurs w "Tęczy" - ostatnia prosta

Jesteśmy już na ostatniej prostej w procedurze wyłonienia kandydata na dyrektora PTL "Tęcza". Wprowadziliśmy pewien eksperyment - miejmy nadzieję, że pozwoli nam na trafniejszy wybór.

Zgłosiło się pięciu kandydatów. Z dokumentów wynika, że nie są to osoby przypadkowe - co mnie bardzo cieszy. Z drugiej strony smuci mnie trochę to, że jednakowoż tych kandydatów jest niewielu - chociaż bardzo się staraliśmy umieszczać ogłoszenie o konkursie gdziekolwiek to było możliwe. Nie ma co się na zapas martwić, bo może się okazać, że i tak będziemy mieli problem z wyborem - w sensie pozytywnym rzecz jasna.

Przy przygotowaniu dokumentów koniecznych do przeprowadzenia całej procedury konkursowej uderzył mnie fakt, że według przepisów członkowie zespołu artystycznego w zasadzie nie mają za wiele do powiedzenia. Osobę, z którą będą pracować mają wybrać kompletnie niezwiązani z instytucją specjaliści (ja na przykład). Było to dla mnie nieakceptowalne.

Oczywiście jest formuła, że w komisji powinni zasiadać członkowie związków zawodowych działających w instytucji, niemniej doświadczenie wskazuje, że zazwyczaj zrzeszają one osoby niezwiązane ze sceną. Nawet gdyby byli to aktorzy - to moim zdaniem zespół, to zespół. Jeden członek zespołu to nie jest to samo co zespół.

Śmieszą mnie też takie opinie, że zadaniem menedżera jest zajmowanie się wyłącznie finansami i administracją. W żaden sposób to nie jest prawda. Menedżer to człowiek, który ma zarządzać dostępnymi zasobami - akurat w instytucji artystycznej jest to przede wszystkim kapitał twórczy jej pracowników. I jak niemal nigdzie indziej - w instytucji artystycznej zarządzanie dotyczy przede wszystkim ludzi.

Wymyśliłam więc rozwiązanie takie, że kandydaci mogą spotkać się z zespołem aktorskim przed obradami Komisji Konkursowej. Nie jest to obligatoryjne, niemniej na podstawie tych rozmów zespół wystawi swoje rekomendacje - w formie opisowej. Może to być jeden kandydat, albo żaden, albo kilku. Komisja - przy podejmowaniu decyzji weźmie rzeczywiście te rekomendacje pod uwagę.

W przyszłym tygodniu spotkają się więc kandydaci z zespołem, a potem z komisją. Mam nadzieję, że uda się nam powierzyć teatr w dobre ręce. Cóż... niniejszym wszystkim nam życzę powodzenia..

1 komentarz:

  1. Pięciu kandydatów to bardzo dobry wynik na początek. Konkurs był naprawdę świetny i kuszący. Mam nadzieję że tych czterech to nie bezrobotni dyrektorzy, których głównym zajęciem jest jeżdżenie na konkursy ;)

    OdpowiedzUsuń

Mój blog - zapraszam! Anna Swietochowska